Hlavné menu:
KLUB TURYSTÓW PIESZYCH
‘PIĘTASZKI’
im. dra Czesława Nieduszyńskiego
Oddziału Miejskiego PTTK w Bydgoszczy
Sama nazwa „Piętaszki” znana jest w kraju i zagranicą dopiero od 1961 roku, ale korzenie klubu sięgają dalej w przeszłość. Oddział Miejski PTTK w Bydgoszczy i jego ogniwa w prostej linii są kontynuatorami działalności Oddziału Bydgoskiego Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego i Oddziału Pomorskiego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. W strukturze organizacyjnej tych towarzystw oprócz bardzo silnej grupy krajoznawców byli też entuzjaści pieszych wędrówek i spływów. Dopiero po zjednoczeniu się PTT i PTK (1950) oraz powstaniu struktur Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w województwie bydgoskim (1951-Okręg) i Bydgoszczy (1952-Oddział Miejski) można mówić o zorganizowanej grupie miłośników pieszych wędrówek. Ze starych kronik i dokumentów wynika, że było to tak:
W dniu 10.04.1953 po raz pierwszy zebrali się wspólnie oddziałowi kajakarze, górale i piechurzy aby wyodrębnić sekcje specjalistyczne. Tydzień później pod przewodnictwem Władysława Frąckowiaka ukonstytuowała się oddziałowa sekcja turystyki pieszej. W dniu 26.04.1953 odbyła się pierwsza wycieczka na trasie z Osiedla Leśnego do Fordonu zorganizowana przez nowopowstałą sekcję. Trasę tę uroczyście powtórzyliśmy z okazji okrągłych rocznic w 1978, 1988, 1993, 1998, 2003 i 2008 roku. Od początku z sekcją związani byli liczni działacze zasiadający we władzach i komisjach statutowych Towarzystwa tak na szczeblu oddziału jak i okręgu oraz centralnym. Długi czas było to jedną z cech charakterystycznych Klubu. Zarząd Klubu okresowo pełnił funkcję oddziałowej komisji turystyki pieszej. Od początku byliśmy też kuźnią kadr nie tylko dla piechurów. Spośród nas wyszli pierwsi w regionie ochroniarze przyrody i prekursorzy imprez na orientację oraz znani krajoznawcy. Wyodrębniło się również kilka kół i klubów. W dniu 03.04.1956 wyniku reorganizowania się Towarzystwa i powrotu do tradycyjnej formy koła wielodyscyplinowego powstało min. Koło Terenowe Nr 1. Koło to bezskutecznie próbowało wchłonąć sekcję pieszą. Trudno obecnie ustalić dlaczego nie doszło do połączenia się. W każdym razie w niespełna rok później koła terenowe ponownie zaczęły nabierać charakter kół specjalistycznych. Na fali tych przemian w dniu 17(lub 23) stycznia 1957 roku powstało Koło Terenowe Nr 8 Turystyki Pieszej i ono już bez problemu wchłonęło członków oddziałowej sekcji turystyki pieszej. Prezesem Koła wybrano Krystynę Rzepecką. Zaraz też w dniu 27.01.1957 zorganizowano pierwszą wycieczkę Koła, którą poprowadził K. Buczkowski. Grupa 15 (lub 28) założycieli Koła szybko się powiększyła o nowych członków. Wdrażano różne formy wędrowania i zachęcano do turystyki pieszej coraz to szersze kręgi osób. Inicjatywą, która przetrwała do dziś jest Zlot Turystów do Tlenia odbywający się zawsze w pierwszą sobotę czerwca. Ponieważ nie było jeszcze wolnych sobót od początku głównym punktem programu był popołudniowy wyjazd i nocna wędrówka do Stanicy Wodnej w Tleniu. Tradycję nocnego wędrowania utrzymaliśmy do dzisiaj i obecnie odbywa się ono 5 km żółtym szlakiem „Piętaszków” wokół jeziora Wierzchy. Zlot miał swoje wzloty, gdy przybyło na niego ponad tysiąc uczestników (na Tysiąclecie Polski w 1966r.) i upadki, gdy wszyscy zmieścili się w jednym mikrobusie (2006). W 1958 roku za prezesury Pawła Ciesielczuka trwał nadal proces przemiany kół terenowych w koła specjalistyczne, a potem zamiana kół na kluby. W rezultacie w dniu 02.04.1960 pojawiła się nazwa Klub Turystów Pieszych, któremu nadano imię zmarłego w 1953 wielce zasłużonego działacza turystycznego i sportowego dr Czesława Nieduszyńskiego. W dniu 28.03.1961 po zażartych sporach wybraliśmy sobie zwyczajową nazwę klubu „Piętaszki”. W dniu 18.10.1967 postanowiliśmy pomijać imię patrona „ze względu na regionalne oddziaływanie tej postaci”. W powszechnej świadomości utrwaliła się więc nazwa Klub Turystów Pieszych „Piętaszki” . Drugiej takiej nazwy nie ma w kraju i za granicą. Trudno ją przetłumaczyć na języki obce i objaśnić znaczenie oraz wymówić gdyż nie należy jej kojarzyć z kompanem Robinsona (gdzie indziej nazywanym Piątkiem) lecz z odciskiem stopy. Ona też stała się pierwszym symbolem klubu. Tymczasem z bliżej nieznanych powodów na okres do dnia 16.05 1961 ustanowiono Zarząd Tymczasowy pod przewodnictwem Henryka Warachima. Po nim aż do śmierci w dniu 13.12.1961 ponownie prezesował klubowi P. Ciesielczuk. Dopiero w dniu 28.02.1962 na jego miejsce wybrano Zdzisława Zyglera-Zagłobę, który przez następne kilka lat rządów i jeszcze kilka dalszych po ustąpieniu wywierał ogromny wpływ na oblicze klubu. Klub liczący dotąd w porywach około 100 piechurów, w sierpniu 1964 powiększył się o członków rozwiązującego się Koła Krajoznawczego i liczył łącznie blisko 300 osób. W 1965 roku trzech pierwszych Piętaszków mianowano Strażnikami Ochrony Przyrody. Był to też rok pierwszych tzw. rajdów na raty. Adresowane były głównie do dzieci i młodzieży szkolnej. Wpłynęło to na niebywały wzrost ilości członków, a przede wszystkim uczestników imprez. Poszczególne raty rajdów miewały po kilkuset uczestników na trasach jedno - i wielodniowych, a nawet tygodniowych. Wyniesione z harcerstwa metody pracy, talent organizacyjny prezesa i jego niezwykła umiejętność kontaktu z młodymi skutkowała niezapomnianymi imprezami. Przyniosło to liczne wyróżnienia dla Klubu min. Złotą Honorową Odznakę PTTK. Zarząd Główny PTTK uznał X Zlot do Tlenia za wzorową imprezę. Już wcześniej wyróżniano Piętaszki w ramach krajowego współzawodnictwa klubów turystyki pieszej. Z wieloma klubami pieszymi utrzymywaliśmy bardzo żywe kontakty listowne i osobiste np. z KTP „Bąbelki” z Gdańska i KTP z Elbląga. W dniu 20.02.1967 prezesem został „oddelegowany” z Górali Tadeusz Dolczewski, który wniósł do piechurów wątek taternickiej, górskiej i narciarskiej przygody. Nastąpił dalszy wzrost ilości imprez adresowanych do Szkolnych Kół Krajoznawczo-Turystycznych. Na imprezach tych prezes pojawiał się i znikał zielonym Wartburgiem. Krążąc nim po lasach i bezdrożach koordynował poczynania młodych działaczy poprzez radiotelefon „Echo”, a później CB-radio. W tym okresie powstał pierwszy metalowy znaczek klubowy z odciskiem gołej stopy, ozdobna pieczęć i zielony proporzec oraz transparent używany na pierwszomajowe pochody. Po Raporcie U’Thanta coraz żywiej rozwijała się działalność ochroniarska. W 1968 powstała przy Klubie Grupa Terenowa Straży Ochrony Przyrody Nr 22, którą prawie w całości tworzyły Piętaszki. Klub zaistniał w prasie i radiu. Organizowaliśmy sobie coraz więcej imprez towarzyskich (kominki, sylwestry, ostatki itp. bale), które często połączone były z wyjazdami do obiektów PTTK w Karczewie, Sokole-Kuźnicy i Golubiu-Dobrzyniu. Zorganizowane w 1968 roku pierwsze wycieczki przełajowe zaowocowały w następnych latach regulaminowymi już imprezami na orientację. Wiosną 1970 roku na prezesa wybrano Jerzego Gizińskiego. W czasie jego kadencji w dniu 18.10.1971 zmarł Honorowy Prezes Klubu Z. Zygler-Zagłoba. Wiosną 1972 roku po dwuletniej przerwie prezesem na 12 lat został ponownie T. Dolczewski. W tym czasie zainicjowano (Jerzy i Zenon Penkowscy, Edward Piotrowski) szereg corocznych rajdów, które przetrwały aż do końca lat 90-tych. Były to min. Pogoń za Lisem, Bydgoska Jesień, Zima z Azymutem, Jesień z Azymutem, Szlakami L. Wyczółkowskiego, Szlakami Pamięci Narodowej, Złaz Primaaprilisowy. Przez kilkanaście lat były one podstawą kalendarza imprez. W 1978 hucznie (lecz błędnie) obchodziliśmy 20-lecie Klubu. Wykonano emaliowany znaczek wg nowego wzoru, tym razem z charakterystycznie rozczłapanym butem na tle rozwiniętego rulonu mapy. Po uzupełnieniu go o elementy graficzne z Odznaki Turystyki Pieszej jest on symbolem klubu do dziś. Klub i jego działacze otrzymali kolejne wysokie odznaczenia i wyróżnienia. Mniejsze lub większe grupy członków brały corocznie udział w krajowych imprezach, a zwłaszcza w Pierwszomajowym Rajdzie Świętokrzyskim i z Transportowcami i Drogowcami po Bieszczadach czy też w studenckich Odlatujących Ptakach i in. Podjęliśmy również własne dalekie wyprawy. Ruszyliśmy do Krajów Demokracji Ludowej: w Tatry Słowackie, na plaże Rumunii i Bułgarii, do NRD i Jugosławii czy autostopem na Zachód i Południe Europy (Andrzej Bogucki). W dniu 16.03.1983 po prawie 16 latach zakończył prezesowanie „Tadek”. Na 1,5 roku zastąpił go Leszek Krzysztof. Izydorczyk. W dniu 21.11.1984 rozpoczęła się prezesura Wojciecha Jagły, trwająca nieprzerwanie już 25 lat. W końcu lat 80-tych wystąpił znaczny kryzys w działalności oddziału i klubu związany z przemianami społeczno –gospodarczymi w kraju. M/in przez konflikty w środowisku nauczycieli między klubami „twat” i „Belftur” doszło do całkowitego zaniku współpracy ze szkołami. Z wyjątkiem Zlotu do Tlenia padły wkrótce wszystkie imprezy o dwudziestoletniej nieraz tradycji. W tej sytuacji adresatem działań stały się grupy starszej młodzieży szkolnej i pracującej. Przyciągały ją min. wyprawy zagraniczne organizowane we współpracy z Młodzieżowym Klubem Turystycznym „Włóczęgi” przy ZSMP po Międzynarodowym Górskim Szlaku Przyjaźni Eisenach-Budapeszt. Zaliczyliśmy dzięki temu odcinki węgierski, czeski, słowacki i niemiecki. Pustkę po szkolnych rajdach wypełniły też ożywione działania grupy SOP, a zwłaszcza inspirowane przez nią protesty przeciw budowie zapory czorsztyńskiej, elektrowni atomowej w Żarnowcu czy stacji klimatycznej w Bieszczadach oraz udział w krajowych akcjach patrolowych w Tatrach, Sudetach no i własnej w Borach Tucholskich. Wyraźnym przełomem było nawiązanie we wrześniu 1988 współpracy z Klubem Turystycznym „Horyzont” z Kijowa. Otworzyła się przed nami daleka Azja i bliskie Kresy Wschodnie. Z pomocą Ukraińców i wespół z Góralami zorganizowaliśmy wyprawy do „skalnych miast” Krymu, na Grzbiet Czatkalski i do Kotliny Fergańskiej w Zachodnim Tien-szaniu, na Ałtaj i na pustynię Kara-kum oraz do Kijowa. Kilkakrotnie udaliśmy się w Karpaty Wschodnie: w Gorgany, w Czarnohorę i na Świdowiec, zwiedzając przy tym Lwów, Stanisławów i Huculszczyznę. Tradycyjną działalność wzbogaciliśmy o speleologiczną wyprawę na Sylwestra do gipsowych jaskiń Podola i wiosenny spływ katamaranami Czarnym Czeremoszem. W rewanżu liczne wizyty składali nam ukraińscy towarzysze wędrówek. Trzeba było pokazać im nasze miasto, region i kraj. Przy tej okazji ponownie rozkwitło życie towarzyskie i to wbrew piętrzącym się trudnościom lokalowym. Początkowo siedzibą naszą był lokal na Marcinkowskiego 18, a potem długi czas parter willi przy Al. Ossolińskich 25. Po 1991 roku nastąpiły liczne przeprowadzki siedziby Oddziału najpierw na piętro po Zarządzie Wojewódzkim, do opuszczonej siedziby „Wszędołazów” na Głowackiego, na Śniadeckich 3, do dawnego przedszkola na Wyszyńskiego 20 i do willi „Gertruda” na Jagiellońskiej 105 oraz na 3 Maja 20 i do TKKF na Słowiańskiej. Po raz pierwszy też z powodu ciasnoty przez kilka miesięcy 2000 roku spotykaliśmy się poza siedzibą oddziału w „Orionie” na Błoniu. Kolejnym przełomowym momentem było nawiązanie w lutym 1992 roku wespół z Góralami współpracy z Polską Federacją Popularyzacji Turystyki ze Szczecina należącą do Międzynarodowego Związku Sportów Ludowych (IVV–Internationaler Volkssportverband). Na rajdzie IVV w Berlinie zobaczyliśmy jak organizuje się na Zachodzie masową turystykę. Podjęliśmy próbę przeszczepianie tego modelu na nasz grunt. Z miernym skutkiem można obserwować to na wiosennych i jesiennych imprezach organizowanych do dzisiaj wg regulaminu IVV. Tym nie mniej wielkimi wydarzeniami były wspólne wędrówki i ogniska z małymi i dużymi grupami Niemców, Amerykanów, Duńczyków i Norwegów na rajdach z cyklu „Kwiaty Wiosny” w Smukale i „Jesiennych Wędrówkach po Zawiślu” w Ostromecku oraz Marszu Borowiackim w Tleniu. Także my wybraliśmy się autokarem na imprezy IVV na Słowację, do Czech, Niemiec, Norwegii, Szwajcarii i Holandii. Dopiero po wielu latach sukcesem okazało się ponowne zwrócenie się ku starszym, indywidualnym wędrowcom. W 1989 zaproponowaliśmy im ogólnodostępne, ogłaszane w prasie wycieczki sobotnie i niedzielne, w szczególności dostępne dla osób niepełnosprawnych (Jarosław Szefer). Inicjatywa ta rozwinęła się tak pomyślnie, iż obecnie funkcjonują różne cykle i nie brak organizatorów i chętnych na cotygodniowe wypady za miasto. Są to prowadzone głównie przez prezesa, Grzegorza Latosia i Annę Kolano: Szlakami Pomorza i Kujaw, Sobota z Piętaszkami, Podróże do Krainy Smaków, wycieczki przyrodnicze i wykapki rowerowe. Dla najbardziej wytrwałych powstały z inicjatywy G. Latosia marsze długodystansowe, w tym liczące po kilkadziesiąt km „Na szlakach do miast” i „Marsz na 100 km dookoła Bydgoszczy w 24 godziny” oraz Szlakiem Męczeństwa ks. J. Popiełuszki. Powróciła również tradycja udziału w Ogólnopolskich Wysokokwalifikowanych Rajdach Pieszych oraz innych. Koniec lat 90-tych to początek autokarowych wycieczek krajoznawczych. Na początek odświeżyliśmy tradycję jesiennych zlotów do Bachotka. Spółka organizatorska prezesa z wiceprezesem Dariuszem Arnoldem zaowocowała min cyklem wycieczek do Wielkopolski, na Kujawy, Krajnę i Pałuki oraz rozbudowanym krajoznawczo Zlotem do Tlenia i różnymi okazjonalnymi wycieczkami po kraju („Wielkie Majówki”). Potrzeba udziału w zagranicznych imprezach IVV zachęciła nas do trampingowych wypraw do Norwegii i Szwajcarii oraz Chorwacji i Słowenii, Rumunii, Holandii, Austrii oraz po Ukrainie, Litwie i Łotwie. Ostatnio wraz z jeszcze szerszym otwarciem się na świat i wzrostem zamożności przyszedł czas wspólnych wakacji w Grecji, Turcji, Egipcie i Rosji (Podróż Marzeń). Na kilka lat powróciła również idea letnich obozów klubowych nad wodą, z rozbudowanym programem krajoznawczym i wieloma dyscyplinami turystyki. Pojawiły się lub ponownie rozkwitły imprezy kultywujące tradycję ludową czy narodową takie jak: Marzanna, Wianki, Dożynki, Zaduszki, Dziady, Marcinki, Andrzejki i Katarzynki, Mikołajki, Wyskubek, Wigilia i Święconka oraz towarzyskie takie jak: Sylwester, Podkoziołek, bale turysty i przebierańców, święta nalewek, piwa i wina. Przez większość okresu działania Klub pełnił jednocześnie funkcję Oddziałowej Komisji Turystyki Pieszej. Zdominowaliśmy też komisję ochrony przyrody i imprez na orientację. Pojawiły się także inicjatywy w projektowaniu i wykonaniu nowych szlaków nizinnych (gen. J.H. Dąbrowskiego, K. Wyrostkiewicz, T. Dolczewskiego) i spacerowych ( dla imprez IVV w Smukale). Od początku istnienia niezwykle ożywiona była działalność krajoznawcza. Początkowo były to prelekcje i odczyty powtarzane później w innych środowiskach i miejscowościach. Z czasem doszły filmy i slajdy, a ostatnio także video i audio oraz cyfrowe prezentacje na ekranie. Nagrano na VHS szereg imprez klubowych i jedną długometrażową kronikę z wyprawy w Alpy. Czarno-białe zdjęcia zastąpiły barwne fotografie, a motywy uchwycone na wycieczkach zainspirowały niejedną wystawę fotograficzną. Wielokrotnie opracowano okolicznościowe materiały krajoznawcze na imprezy i do powszechnego użytku oraz artykuły i notatki do pism turystycznych, prasy i wydawnictw lokalnych oraz Internetu (T. Vogel, J. Umiński, Z. Piotrowicz, A. Bogucki, W. Jagła). Wielokrotnie była też okazja do zaprezentowania obszernej kolekcji pamiątek rajdowych. Minione lata zaowocowały metalowymi i plastykowymi znaczkami, proporczykami i plakietkami na filcu i płótnie, odciskami na skórze i w glinie oraz na tkaninie i w drewnie. Powstały dwa wzory metalowego znaczka klubowego, trzeci zaistniał tylko na filcu oraz jako naprasowanka i naklejka, a trakcie realizacji jest czwarty metalowo-żelowy. Wytłoczono też odznakę Sympatyka Klubu. Nieprzerwanie, chociaż z dużymi trudnościami powstaje kronika klubu W niektórych tomach z ostatniego 15-lecia są jeszcze liczne białe plamy, ale wydarzenia te jeszcze tkwią w pamięci. Dzięki pomocy Urzędu Miasta Klub dorobił się w latach 90-tych znacznej ilości sprzętu sportowo – turystyczno - rekreacyjnego oraz audio – video teraz już nieco przestarzałego. Obecna wielodyscyplinowa działalność nie przystaje już do tradycyjnej nazwy, tym nie mniej piesze wędrówki są nadal podstawą kalendarz imprez.
[Wojciech Jagła, 22.11.2009]